Juz wszyscy na okolo widza... wiedza... ze cos jest nie tak... ze nie smieje sie jak dawniej... ze coraz czesciej placze z byle powodu... ze ja to nie ja.... wiec juz chyba nie musze ukrywac i mowic ze wszystko jest w porzadku... no bo nie jest... tylko.. ja sama nie wiem co jest nie tak... co sie dzieje.... i czemu tak sie dzieje...
skomentuj (1)